"Pierwsze zdanie jest zawsze najtrudniejsze. A więc mam je już poza sobą"
Wisława Szymborska
Tak więc 24 stycznia 2014 roku zaczynam swoją przygodę z blogowaniem. Mam nadzieję, że spiszę się dobrze, uda mi się rozwinąć umiejętności pisania, a także, że moje recenzje komuś się kiedyś przydadzą. Cieszę się, że jesteście na moim blogu. :) Zaczynamy z pierwszą recenzją !
Zacznijmy od tego, że do przeczytania tej książki zachęciła mnie koleżanka z klasy. Mój gust raczej nie pokrywa się z jej gustem ( a wręcz przeciwnie ) , więc do powieści podeszłam dość sceptycznie. Poza tym nie przepadam za młodzieżówkami o "wielkich" problemach nastolatek i miłości z facebook'a , gdyż wiem, że jest to wszystko znacznie wyolbrzymione.
Główna bohaterka o imieniu Raye jest nową uczennicą w żeńskim liceum. Jest to szkoła, w której sprawdza się zasada "nie masz pieniędzy, jesteś nikim". Dziewczyna chciałaby być taka, jak piękna Ella, liderka Grupy. Raye zakłada więc fikcyjne konto na facebook'u. Podaje się za popularną, lubianą i uroczą dziewczynę, co daje jej możliwość flirtowania z najprzystojniejszym chłopcem z liceum męskiego. Wszystko idzie dobrze do czasu, gdy Ella dowiaduje się o wymyślonej Elizabeth. Postanawia zemścić się na Julianie, który się nią wcześniej nie zainteresował.
Podsumowując, moim zdaniem książka jest zdecydowanie przerysowana. Jest to kolejna powieść napisana bez konkretnego celu. Owszem, czyta się w miarę dobrze, ale co z tego, gdy książka nie ma żadnego przesłania? Najbardziej zdenerwował mnie koniec, którego tak właściwie nie było. Czytałam ostatnie strony kilka razy, aczkolwiek niestety nie zauważyłam wyraźnego zakończenia tej historii.
Ocena : 5/10
Autor: Adele Griffin
Tytuł: "Gra o Juliana"
Wydawnictwo: Amber, 2011
Stron: 207
Cena: 29,80 zł
